Kredowo biała twarz, maleńkie czerwone usteczka, elegancka wysoka fryzura, drobna figura zawinięta w lśniące jedwabne kimono, w dłoni semisen lub porcelanowa czarka z zieloną herbatą. Wcielenie skromności, wyrafinowania, niedostępnych powszechnie umiejętności i klasy. Chodząca pokusa, przyciągająca tajemnicą, niedopowiedzeniem, wysublimowaniem, a dla nas – Europejczyków – również egzotyką. Gejsza.

Niezmienna powszechna fascynacja gejszami – również w dzisiejszych czasach – wypływa z pewnego niedopowiedzenia i niejasności związanych z tym zawodem, jakkolwiek tajemnice „cechu” gejsz nie były nimi w ścisłym tego słowa znaczeniu… W końcu teoretycznie każdy wiedział, jak można zostać gejszą, i w czym trzeba udoskonalać swoje umiejętności, aby być gejszą doskonałą. Japońskie słowo „gei”, część składowa nazwy „gejsza”, oznacza „sztuka”, co też jednoznacznie tłumaczy rolę, jaką powinna spełniać prawdziwa gejsza. Musi być artystką, jak najdoskonalej odtwarzającą tradycje japońskiej kultury. Samo jej postępowanie – wszak gejsze uczyły się również dobrych manier – powinno być sztuką, zaś jej makijaż i ubiór pokazywać, że reprezentuje ona coś więcej niż tylko siebie – że jest wcieleniem sztuki. (Co również podkreślały takie umiejętności, jak kaligrafia, sztuka układania kwiatów oraz doskonałość prowadzenia ceremonii parzenia herbaty).

 Kultura japońska
Autor: Paul Varley

Pytanie o znak równości między gejszą a prostytutką pojawiło przede wszystkim za sprawą wydarzeń rozgrywających się w Japonii tuż po II wojnie światowej. Zwycięscy Amerykanie chętnie korzystali z towarzystwa egzotycznych prostytutek japońskich. Prostytutek wystylizowanych na gejsze… Oczywiście trzeba podkreślić, że sam zawód gejszy wywodzi się z najstarszego zawodu świata i niejednokrotnie bywało, że prostytutki stawały się gejszami, zaś gejsze kończyły jako prostytutki… Nawet wówczas jednak gejsze mieszkały oddzielnie i były zdecydowanie oddzielane od „pospolitych” i… tanich prostytutek. Gejsze nie po to były mistrzyniami w tańcu, nie po to studiowały japońskie dzieła prozatorskie i wiersze, nie po to też grały z mistrzowską precyzją na tradycyjnych instrumentach, aby ich statusu nie łączył wspólny mianownik ze słowem „luksus”. Na przyjemność ich towarzystwa stać było niemal wyłącznie bogatych, choć nie zawsze wysoko urodzonych, mężczyzn. Oczywiście aspekt seksualny również naznaczał ten zawód, gdyż (jeszcze do II wojny światowej) aby stać się „pełną” gejszą, każda z aspirujących dziewcząt przechodziła inicjację miłosną u swego sponsora, który jednakże był równocześnie dla niej czymś więcej – nauczycielem, czy wręcz partnerem, w poznawaniu świata kultury i prowadzeniu życia towarzyskiego.

 Tajemnice sypialni gejszy. Japońska sztuka seksu
Autor: Carmen Domingo

Sponsorem mógł być wyłącznie mężczyzna bardzo dobrze sytuowany oraz cieszący się świetną opinią w środowisku. Obecnie praktyka ta rzekomo została zarzucona, zaś życie miłosne gejsz i ich stosunki z klientami pozostają ich sprawą osobistą, czy tytułowe pytanie pozostaje więc jednoznacznie rozwiązane krótką odpowiedzią przeczącą? Nie do końca. Powiedzieć można jednak tylko tyle, że od samego początku istnienia zawodu gejsz obowiązywała zasada: gejsza nie musiała spełnić cielesnej zachcianki klienta, w przeciwieństwie do luksusowych kurtyzan, w których usługi wchodziły śpiew i taniec, umiejętnie podany posiłek oraz stosunek seksualny. Jak więc podsumować instytucję gejszy? Nie można – jednoznaczność zabiłaby istotę tej profesji… Ale za to można na ich temat przeczytać niejedną książkę, która choć trochę unaoczni życie japońskich kobiet uosabiających sztukę. Jedną z najbardziej znanych powieści dotykających tego tematu jest książka „Wyznania gejszy”.

Wyznania gejszy
Autor: Arthur Golden

Historia Sayuri, córki rybaka, która jako dziewięcioletnia dziewczynka zostaje sprzedana przez ojca do renomowanej szkoły gejsz w Kioto podbiła serca czytelników na całym świecie! Na podstawie książki powstał również obsypany Oscarami film z niezapomnianą rolą Ziyi Zhang.




ZOSTAW ODPOWIEDŹ