Jak co roku 21 lutego świętujemy Dzień Języka Ojczystego. Z tej okazji zebraliśmy dla Was 9 intrygujących polskich łamańców językowych i proponujemy w ramach celebracji przeczytać je na głos! Podejmiecie to wyzwanie?

Czemu cieniu odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,
przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan?
Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś Polan
rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz…

/Cyprian Kamil Norwid, Bema pamięci żałobny rapsod/

***

Dziewięćsetdziewięćdziesięciodziewięciotysięcznik.

***

Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka
i niechcący huknął żuczka.
Ale heca… – wnuczek mruknął
i z hurkotem w hełm się stuknął.
Leży żuczek, leży wnuczek,
a pomiędzy nimi tłuczek.
Stąd dla huczka jest nauczka,
by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.

***

Kurkiem kranu kręci kruk,
kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie, robiąc pranie,
królik gra na fortepianie.

/Katarzyna Grochola, Kryształowy anioł/

***

W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
i Szczebrzeszyn z tego słynie,
że chrząszcz właśnie brzęczał w trzcinie.

/Jan Brzechwa, Chrząszcz/

***

Trzynastego w Szczebrzeszynie
chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
– Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza,
zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
– Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
teraz będą się tarzały.

***

Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie,
W szczękach chrząszcza trzeszczy miąższ,
Czcza szczypawka czka w Szczecinie,
Chrząszcza szczudłem przechrzcił wąż,
Strząsa skrzydła z dżdżu,
A trzmiel w puszczy, tuż przy Pszczynie,
Straszny wszczyna szum…

/Czesław Kruszewski/

***

Szły pchły po linie.
Pchła pchłę pchała,
a pchła płakała,
że pchła pchłę pchała.

***

Dżdżystym rankiem gżegżółki i piegże,
zamiast wziąć się za dżdżownice,
nażarły się na czczo miąższu rzeżuchy
i rzędem rzygały do rozżarzonej brytfanny.

 

Trzy po 33
Autor: Jerzy Bralczyk,
Andrzej Markowski, Jan Miodek

 

Pypcie na języku
Autor: Michał Rusinek

 

1000 słów
Autor: Jerzy Bralczyk

 

A teraz przeczytajcie je raz jeszcze, tylko szybciej!




ZOSTAW ODPOWIEDŹ